Zakaz palenia moim zdaniem jest zbedny. Jestescie
na imprezie ludzie a na imprezie sie pali , pije i
tanczy. jak komus to nie pasuje to niech nie
przychodzi. kazdy palacz wie ze jak wypije piwko
to chce sie palic. i co . ma wychodzic na
zwenatrz. a w zime. zgrzany i spocony wyjdzie to
murowane przeziebienie. to tyle w tej kwestii.
Jestem na imprezie, ale nie płacę za zadymiony
lokal z kałużami piwska na parkiecie. Przepraszam
Cię, ale czemu mają być faworyzowani ludzie
palący? Za co? Za to, że psują mi i sobie zdrowie?
Jak tak zimno na dworze i nie chce się wychodzić
to plasterki sobie kupić,a nie innym życie i
zdrowie zadymiać. Tak, bo nie ma to jak ludzka
wygoda, papierosek piwko i jest impreza. Tylko, że
Twoja wygoda może ograniczać wygodę drugiego
człowieka.
Też kiedyś myślałem, że palenie w klubie to coś
normalnego (sam nie palę) i że śmierdzenie tym g*
po powrocie do domu to jedna z "atrakcji"
clubbingu/koncertów czy innych imprez masowych.
Ale odkąd poszedłem w Paryżu na disko i wróciłem
"pachnący" jedynie własnym potem, doceniłem, jak
zarąbistą sprawą jest zabawa bez
wszechogarniającego smrodu tytoniowego! W lokalu
wydzielone było pomieszczenie dla palaczy z
wydajną wentylacją i to wystarcza. Na parkiecie
można swobodnie oddychać, nikt cie też nie
przypali żarem. I tak jest we wszystkich lokalach
(restauracjach, barach, klubach itp). Osobiście
jestem przeciwnikiem zakazów i nakazów odgórnych -
państwowych, bo to właściciel lokalu powinien
zdecydować czy u niego można palić czy nie. Na
uprzejmość i zdrowy rozsądek palaczy liczyć
oczywiście nie można, bo uwędzony i zwęglony
tytoniowy móżdżek nie widzi dalej niż na odległość
żaru własnego peta.
W każdym razie Kresko, nie czekajcie aż wam
Unia-srunia nakaże wydzielać strefę dla palących,
tylko sami kombinujcie jak zapanować nad
śmierdzielami. GWARANTUJĘ, że ludzie to docenią!
Ach jeszcze do Faling: 2009.10.07 20:33:31
Równie dobrze mogę powiedzieć: kazdy facet wie że
jak wypije piwko to chce mu się r*chać. i co. ma
zagadywać do dziewczyny? Postawić drinka?
Zatańczyć? Po co, przecież może ją zaciągnąć za
włosy w kąt albo do toalety i zrobić na co ma
ochotę. Albo zaraz, po co zaciągać do toalety, tam
są zimne kafelki i można sobie pupcię przeziębić,
lepiej od razu na parkiecie, przecież taka chęć
nie może czekać!
Zielony, jezeli myslisz takimi kategorimi i
podajes takie a nieinne przyklady stwierdzam ze
jestes jednym z tych ludzi ktorych mozg nie
przekracza wielkosci orzeszka. Zycze milego
noszenia dresow bo z kims takim po twojej
wypowiedzi mi sie skojarzyles.
Zasmuciłeś mnie Faling. Ostatni jak byłem w Kresce
nie piłem i nie paliłem, tylko tańczyłem.
Myślałem, że byłem na imprezie. Teraz wiem, że się
myliłem.
Może dla Ciebie palenie to nieodłączna część
zabawy, ale dla innych już nie. I tak jak do
załatwiania potrzeb fizjologicznych jest toaleta,
tak do palenia powinna być palarnia. Krótka
piłka.
Dodatkowo myślę, że zakaz palenia zrobi Kreślarni
bardzo dobry PR. Gdyby lokalne gazety i media
internetowe podchwyciły temat, mogło by się o tym
zrobić całkiem głośno.
sam jestem palaczem... ale co do kwestii palarni
to gdyby takowa była nie miałbym nic przeciwko a
wręcz przeciwnie... jestem za... może to dziwnie
brzmi z ust palacza ale wielu ma rację co do
parkietu, przypalenia żarem itp. ja sam uważam na
to ale nie jeden raz zostałem przypalony. Spóżcie
na przykład jaki daje Gral. Jest tam miejsce
wydzielone dla palaczy i tyle na ten temat. A
jakoś ludzie się do mejsca przyzwyczaili. I sądzę
że w kresce mimo wiadomo wielu sprzeciwów na
początku z czasem i tak by się to przyjeło a i
Kreska miałąby dużego plusa dla własnej reputacji.
Pozdrawiam
Myślę ze skoro klub studencki czyli przychodzą tam
studenci czyli teoretycznie osoby inteligentne i
przejawiające sie jakims tam intelektem czyli
reasumując skoro wladze klubu podjely by kroki w
kierunku tym ze nie mozna palic i wydzieliby
specjalna strefe dla palaczy czyt. palarnie to
kazda osoba bedaca palaczem i jednoczesnie gosciem
klubu powinna uszanowac ta decyzje i jak chce
zapalic udac sie na wyzej wymieniona palarnie, a
jak sie nie podoba to niech idzie na jakas wioche
tam na impreze i niech sobie tam pali na parkiecie
i przypala innych żarem.
Popieram zakaz w 100% może nie w całym klubie, ale
chociaż tam gdzie parkiet. Dobrym pomysłem sa
tabliczki,ale również małe przypominanie co jakiś
czas na pewno pomoże i zakaz wejdzie w krew. A co
do śpiących ochroniarzy - faktycznie mieliby
troszę zajęcia, przejść się z pięć razy po sali
zamiast drzemać na kanapach już o północy ;))